Właściciele nieruchomości, którzy w przeszłości przegrali w sądach walkę z przedsiębiorstwami energetycznymi, otrzymali nową szansę na sprawiedliwość. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (P 10/16) uznał za niekonstytucyjną praktykę nabywania przez firmy przesyłowe prawa do korzystania z gruntów przez zasiedzenie, bez formalnego wywłaszczenia i odszkodowania. To fundamentalna zmiana, ponieważ przez lata orzecznictwo faworyzowało przedsiębiorstwa.
Co otwiera drogę do wznowienia roszczeń?
Choć po wprowadzeniu służebności przesyłu w 2008 r. wielu właścicieli przegrywało sprawy, teraz mogą żądać ich wznowienia. Dotychczasową przeszkodą była uchwała Sądu Najwyższego z 2009 r., która blokowała wznawianie postępowań na podstawie tzw. wyroków zakresowych TK. Jednak dzień po pierwszym orzeczeniu, 3 grudnia 2025 r., Trybunał wydał kolejny wyrok (SK 17/18), uznając przepisy blokujące wznowienie za niezgodne z Konstytucją. Zdaniem Agnieszki Ryznar dla sprawy służebności przesyłu kluczowe znaczenie ma właśnie wyrok TK wydany dzień później.
Czy można wznowić sprawę o służebność przesyłu po ponad 10 latach?
Główną barierą pozostaje art. 408 k.p.c., który co do zasady uniemożliwia wznowienie postępowania po upływie 10 lat od uprawomocnienia się wyroku. Art. 408 k.p.c. ustanawia termin obiektywny. Oznacza to, że jeśli postanowienie, na mocy którego firma przesyłowa nabyła służebność przez zasiedzenie, uprawomocniło się ponad 10 lat temu, żądanie wznowienia będzie prekludowane, czyli zablokowane. Istnieje jednak prawna furtka. Przepisy pozwalają na wyjątek, gdy strona była “pozbawiona możności działania”. Prawnicy sugerują, że błędna i restrykcyjna linia orzecznicza Sądu Najwyższego przez lata stanowiła właśnie taką przeszkodę.
Czy brak publikacji wyroku stanowi przeszkodę w postępowaniach?
Mimo braku publikacji wyroków TK przez rząd, eksperci są zgodni, że mają one moc obowiązującą od chwili ogłoszenia. Sądy powszechne będą musiały teraz wypracować nowe podejście, co może potrwać. Nie można wykluczyć okresu niejednolitej praktyki sądowej, w którym dopiero kształtować się będą standardy oceny przesłanki „pozbawienia możności działania” oraz wpływu niekonstytucyjnej wykładni na wynik zakończonych postępowań – kwituje Prezes Agnieszka Ryznar.


