Masz pęknięcia w ścianach, podmokłą piwnicę albo osiadający fundament – i czekasz na ruch kopalni. Tymczasem czas biegnie, a prawo do odszkodowania za szkody górnicze ma swoją datę ważności. Sprawdź, czy Twoje roszczenie nie uległo przedawnieniu.
Jak działa przedawnienie szkód górniczych?
Prawo geologiczne i górnicze przewiduje 5-letni termin przedawnienia roszczeń za szkody górnicze. W praktyce ten czas mija zaskakująco szybko – szczególnie gdy zakład górniczy zwleka z odpowiedzią, a Ty czekasz na jego ruch.
Termin liczy się od momentu, w którym dowiedziałeś się o szkodzie – nie od chwili, gdy faktycznie powstała. To ważna różnica. Jeśli zauważyłeś pęknięcie ściany dwa lata temu i nic z tym nie zrobiłeś, zegar tyka już od tamtej chwili.
Poszkodowani często zakładają, że skoro sprawa „jest w toku”, termin się zatrzymał. Nic bardziej mylnego. Bierne oczekiwanie na decyzję przedsiębiorstwa górniczego nie wstrzymuje przedawnienia ani o jeden dzień.
Zgłoszenie do zakładu górniczego nie zatrzymuje biegu przedawnienia
To jeden z najkosztowniejszych mitów w sprawach górniczych. Wiele osób sądzi, że samo wysłanie pisma do zakładu górniczego przerywa bieg przedawnienia. Tak nie jest.
Przedsiębiorstwo górnicze może przez miesiące prowadzić korespondencję, wyznaczać oględziny, analizować sprawę – a Twój 5-letni termin biegnie dalej bez zatrzymania. Gdy w końcu odmówi wypłaty odszkodowania, może się okazać, że jest już za późno na drogę sądową.
Przedawnienie przerywa wyłącznie złożenie pozwu do sądu lub inne czynności prawne wprost przewidziane przez przepisy. Dlatego nie wystarczy pisać do zakłądu górniczego – trzeba działać prawnie i robić to w odpowiednim czasie.
Kiedy naprawdę jest za późno?
Jeśli 5 lat upłynęło, zakład górniczy może skutecznie uchylić się od zapłaty, powołując się właśnie na przedawnienie roszczeń za szkody górnicze.
Co gorsza, nie zawsze jest oczywiste, od kiedy termin zaczął biec. Czy liczyć od pierwszego pęknięcia? Od ekspertyzy budowlanej? Od momentu, gdy sąsiad powiedział Ci, że to wina kopalni? Każda z tych dat może mieć znaczenie dla Twojej sprawy.
W razie wątpliwości co do daty rozpoczęcia biegu przedawnienia, nie czekaj na pewność. Działaj jak najszybciej.
Szkody górnicze: 3 sygnały, że powinieneś działać już teraz
Nie zwlekaj, jeśli rozpoznajesz choć jedną z tych sytuacji:
- Szkodę odkryłeś ponad rok temu i do tej pory nic nie zrobiłeś.
- Zgłosiłeś sprawę do zakładu górniczego, ale nie skierowałeś jej do sądu.
- Nie wiesz dokładnie, od kiedy liczyć termin przedawnienia.
Jak skutecznie zatrzymać bieg przedawnienia roszczeń za szkody górnicze?
Jedynym pewnym sposobem na przerwanie biegu przedawnienia jest podjęcie działań prawnych. W praktyce oznacza to skierowanie sprawy do sądu lub – w określonych przypadkach – do mediacji lub innego postępowania przewidzianego przepisami. Liczy się formalne działanie, które zostanie odnotowane i potwierdzone dokumentem. To właśnie dlatego wsparcie doświadczonego eksperta jest tu tak istotne – jeden właściwy krok we właściwym momencie może uratować całe roszczenie.
Kopalnia już nie istnieje – czy termin nadal biegnie?
Tak. Likwidacja zakładu górniczego nie zatrzymuje przedawnienia i nie zwalnia z obowiązku działania w terminie. W takiej sytuacji roszczenie kierujesz do następcy prawnego kopalni lub – gdy takiego nie ma – do Skarbu Państwa.
Procedura jest nieco bardziej skomplikowana, ale prawa poszkodowanych są takie same. Nie rezygnuj tylko dlatego, że dana kopalnia została zamknięta – to argument, który nie ma mocy prawnej, jeśli działasz w terminie.
Szkody górnicze a przedawnienie - pomoc eksperta
Każdy dzień zwłoki to jeden dzień mniej na skuteczne działanie. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do swojej sytuacji – skontaktuj się z Votum Odszkodowania SA. Bezpłatna analiza sprawy z ekspertem specjalizującym się w szkodach górniczych pozwoli ocenić, czy Twoje roszczenie jest nadal aktualne i co zrobić, żeby go nie stracić.


