Tramwaj pod oknem o piątej rano, ciężarówki na stałym objeździe, stukająca studzienka na świeżo przebudowanej jezdni. Wielu mieszkańców dużych miast uważa, że z takim hałasem trzeba się po prostu pogodzić. Tymczasem odszkodowanie za hałas z ulicy może przysługiwać także w mieście, gdy uciążliwość wyraźnie wykracza poza to, co w danej okolicy jest normalne. Wyjaśniamy, kto za nią odpowiada, czego możesz żądać i jak to udowodnić.
Czy można dostać odszkodowanie za hałas z ulicy?
Tak, możliwe jest otrzymanie odszkodowania za hałas z ulicy, choć nie za samo sąsiedztwo ruchliwej jezdni. Wiele osób myśli, że skoro ulica była tu wcześniej niż ich dom, nie mają żadnych praw. To nie do końca prawda. Zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego nie wolno zakłócać korzystania z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę – dotyczy to także gminy czy powiatu jako właściciela ulicy. Inaczej ocenia się aleję w centrum miasta, a inaczej osiedlową uliczkę, którą nagle zaczęły jeździć ciężarówki.
Co mówi prawo o hałasie z ruchliwej ulicy?
Dopuszczalne poziomy hałasu określa rozporządzenie wydane na podstawie Prawa ochrony środowiska. Dla ulic w dzień (6:00–22:00) to 61 dB przy domach jednorodzinnych i 65 dB przy blokach, a w nocy – 56 dB. W śródmieściu miast powyżej 100 tys. mieszkańców normy są łagodniejsze: 68 dB w dzień i 60 dB w nocy. Właściwą wartość wyznacza przeznaczenie terenu w planie miejscowym.
Czym są immisje hałasu z ulicy i kiedy dają podstawę do roszczeń?
Immisje to – mówiąc prościej – oddziaływania przenikające z jednej nieruchomości na drugą, takie jak hałas czy drgania. Roszczenie pojawia się, gdy przekraczają przeciętną miarę. Sąd ocenia to całościowo: liczy się nie tylko liczba decybeli, ale też pora, charakter dźwięku i jego powtarzalność. Uderzenia kół o luźną płytę bywają bardziej dokuczliwe niż równy szum aut.
Najczęściej problem pojawia się, gdy coś się zmienia: ulicę przebudowano, poprowadzono nią tramwaj, wyznaczono objazd dla ciężarówek albo asfalt zastąpiono kostką. Łatwiej wtedy wykazać szkodę, bo da się wskazać moment, od którego hałas wzrósł. Starając się o odszkodowanie za hałas z ulicy, warto zachować zdjęcia i korespondencję z okresu realizowanej inwestycji.
Kto odpowiada za hałas z ulicy w mieście?
Co do zasady zarządca drogi. Przy ulicach gminnych jest nim wójt, burmistrz lub prezydent miasta, przy powiatowych – zarząd powiatu. W miastach na prawach powiatu, takich jak Warszawa czy Kraków, prezydent zarządza niemal wszystkimi drogami poza autostradami i ekspresówkami, zwykle przez miejski zarząd dróg.
Jakie roszczenia przysługują przy hałasie z ulicy?
Roszczenia mogą dotyczyć ograniczenia hałasu na przyszłość albo naprawienia szkody, która już powstała. W zależności od sytuacji możesz domagać się:
- Środków ochrony, np. cichej nawierzchni, ekranów czy ograniczenia prędkości.
- Odszkodowania za spadek wartości mieszkania lub domu.
- Zwrotu kosztów wygłuszenia, np. okien o podwyższonej izolacyjności.
- Zadośćuczynienia, jeśli hałas doprowadził do problemów ze zdrowiem.
Część osób liczy na zamknięcie ulicy, ale jest to bardzo mało prawdopodobny scenariusz – ulica służy wszystkim mieszkańcom.
Czy mieszkaniec bloku lub najemca może dochodzić roszczeń?
Tak, ale zakres roszczeń zależy od tytułu prawnego jaki ma do lokalu. Odszkodowanie za spadek wartości przysługuje właścicielowi – w bloku każdemu właścicielowi mieszkania osobno. Najemca może w niektórych sytuacjach dochodzić zadośćuczynienia, gdy hałas odbija się na jego zdrowiu. W budynkach wielorodzinnych dobrze sprawdza się wspólny pomiar zlecony przez kilku sąsiadów – jest tańszy i pokazuje, że problem dotyczy całej nieruchomości.
Czy obszar ograniczonego użytkowania dotyczy ulic w mieście?
Dość rzadko. Obszar ograniczonego użytkowania tworzy się tam, gdzie mimo zabezpieczeń nie da się dotrzymać norm – najczęściej wokół lotnisk i dróg szybkiego ruchu. Jeśli jednak Twoja nieruchomość znalazła się w takim obszarze, możesz żądać odszkodowania, w tym za spadek jej wartości. Masz na to tylko 3 lata od wejścia w życie aktu tworzącego obszar – później roszczenie wygasa.
Jak udowodnić, że hałas z ulicy przekracza normy?
Zacznij od mapy akustycznej. Miasta powyżej 100 tys. mieszkańców sporządzają ją co 5 lat i publikują, zwykle na geoportalu miasta lub w BIP. To jednak dane uśrednione, a nie pomiar pod Twoim oknem.
Drugim źródłem są okresowe pomiary, które zarządca ulicy ma obowiązek prowadzić – możesz wystąpić o nie jako o informację o środowisku. Gdy wyniki budzą wątpliwości, warto zamówić pomiar w akredytowanym laboratorium i prowadzić dziennik uciążliwości z datami i godzinami.
Jak dochodzić odszkodowania za hałas z ulicy?
Zwykle zaczyna się od pisma do zarządcy z dowodami i konkretnym żądaniem, kolejnym krokiem jest wezwanie do zapłaty, a w razie odmowy – skierowanie pozwu do sądu. Uwaga na kolejność: jeśli zarządca po pierwszym piśmie naprawi nawierzchnię, bez wcześniejszego pomiaru trudno wykazać, jak było wcześniej. W sprawach o odszkodowanie za hałas z ulicy w sądzie kluczowe są opinie akustyka i rzeczoznawcy majątkowego.
Kwota zależy od wyceny. Przykład: mieszkanie w kamienicy warte 600 tys. zł, przy ulicy, którą po przebudowie poprowadzono tramwaj. Rzeczoznawca ocenił spadek wartości na ok. 7 proc., czyli ok. 42 tys. zł, a do tego doszedł koszt okien dźwiękochłonnych – ok. 15 tys. zł. To przykład poglądowy, a zarządca może kwestionować i pomiar, i wycenę. Wówczas ostateczne rozstrzygnięcie będzie należeć do sądu po przeprowadzeniu pełnego postępowania dowodowego.
Odszkodowanie za hałas z ulicy - pomoc eksperta
Jeśli borykasz się z uciążliwym, przekraczającym normy hałasem drogowym, skontaktuj się z naszym ekspertem. Przeanalizuje Twoją sytuację i sprawdzi, czy możesz starać się o odszkodowanie za hałas z ulicy.
W porze nocnej (22:00–6:00) 56 dB przy zabudowie jedno- i wielorodzinnej oraz 60 dB w strefie śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców.
Zarządca drogi: dla dróg gminnych wójt, burmistrz lub prezydent miasta, dla powiatowych zarząd powiatu. W miastach na prawach powiatu zarządcą dróg publicznych, poza autostradami, drogami ekspresowymi i niektórymi drogami krajowymi, jest prezydent miasta.
Okresowe pomiary prowadzi zarządca drogi w ramach swoich obowiązków. Pomiar zlecony prywatnie opłaca zlecający, a w procesie koszty co do zasady ponosi ostatecznie strona przegrywająca.
Nie ma stałych stawek. Odszkodowanie obejmuje poniesione straty – najczęściej spadek wartości nieruchomości ustalony przez rzeczoznawcę i koszty wygłuszenia. Zadośćuczynienie za rozstrój zdrowia sąd ustala indywidualnie na podstawie dokumentacji medycznej.


