Zasiedzenie służebności przesyłu może oznaczać, że przedsiębiorstwo energetyczne, gazowe lub wodociągowe uzyska prawo do korzystania z cudzej nieruchomości bez zawierania umowy z właścicielem. Kluczowe znaczenie ma długość korzystania z działki, dobra lub zła wiara przedsiębiorcy oraz prawidłowe ustalenie początku biegu terminu. Wyjaśniamy, ile lat potrzeba do zasiedzenia, jak liczyć termin i co możesz zrobić, aby się przed nim bronić.
Czym jest zasiedzenie służebności przesyłu?
Zasiedzenie służebności przesyłu polega na nabyciu prawa do korzystania z cudzej nieruchomości wskutek długotrwałego wykonywania tego prawa. W praktyce najczęściej dotyczy linii energetycznych, słupów, gazociągów, wodociągów i innych urządzeń przesyłowych.
Zgodnie z art. 292 Kodeksu cywilnego (dalej k.c.) służebność gruntowa może zostać nabyta przez zasiedzenie, jeżeli polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Przepisy o zasiedzeniu własności stosuje się odpowiednio. Samo istnienie urządzenia na działce nie wystarczy więc do stwierdzenia zasiedzenia.
Ile lat trwa zasiedzenie służebności przesyłu?
Co do zasady potrzebne jest 20 lat przy dobrej wierze albo 30 lat przy złej wierze. Wynika to z odpowiedniego stosowania art. 172 k.c. w zw. z art. 292 k.c. Nie można jednak ograniczyć się do sprawdzenia wieku słupa lub rurociągu. Trzeba ustalić, kiedy przedsiębiorca rozpoczął posiadanie odpowiadające treści służebności oraz czy trwało ono nieprzerwanie przez wymagany okres.
Dlatego pytanie, ile lat na zasiedzenie służebności w złej wierze wymaga analizy nie tylko wieku urządzenia, ale również historii korzystania z nieruchomości.
Co oznacza dobra i zła wiara?
Dobra wiara oznacza w uproszczeniu usprawiedliwione przekonanie przedsiębiorcy, że przysługuje mu prawo do korzystania z nieruchomości. Zła wiara występuje natomiast wtedy, gdy przedsiębiorca wie, że nie ma odpowiedniego prawa albo przy zachowaniu wymaganej staranności powinien o tym wiedzieć. Oceny dokonuje się przede wszystkim według stanu istniejącego w chwili objęcia służebności w posiadanie. Późniejsze uzyskanie wiedzy o braku tytułu prawnego nie oznacza automatycznie zmiany 20-letniego terminu na 30-letni.
Od kiedy liczyć termin zasiedzenia?
Termin liczy się od momentu rozpoczęcia posiadania odpowiadającego treści służebności. Nie zawsze będzie to data wybudowania urządzenia. Szczególne problemy pojawiają się przy starych liniach energetycznych, gdy nieruchomość i urządzenia należały wcześniej do Skarbu Państwa. Dopóki jeden podmiot – Skarb Państwa – był właścicielem zarówno gruntu, jak i urządzeń, nie mogło powstać prawo do korzystania z cudzej nieruchomości. Dlatego istotne jest ustalenie, kiedy doszło do rozdzielenia tych własności – często dopiero od tego momentu może biec zasiedzenie.
Czy stare słupy energetyczne mogą zostać zasiedziane?
Samo to, że linia stoi na działce od kilkudziesięciu lat, nie oznacza automatycznego zasiedzenia. Kluczowe – i sporne w orzecznictwie – jest pytanie, czy do wymaganego okresu wolno wliczyć czas sprzed 3 sierpnia 2008 r., czyli sprzed wprowadzenia służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego.
Co nam mówi orzecnictwo?
Według starszej, przez lata dominującej linii – tak. Sąd Najwyższy w uchwale z 7 października 2008 r. (III CZP 89/08) uznał, że jeszcze przed ustawowym uregulowaniem tej instytucji przedsiębiorstwo mogło nabyć przez zasiedzenie służebność o treści odpowiadającej dzisiejszej służebności przesyłu.
Nowsze orzecznictwo bywa jednak przeciwne. W orzeczeniu z 2023 r. (III CZP 108/22) Sąd Najwyższy uznał, że czasu sprzed 3 sierpnia 2008 r. wliczać nie można, bo takiego prawa wtedy jeszcze nie było. Dla właściciela działki to korzystny kierunek – skraca albo w ogóle wyłącza okres, na który powołuje się przedsiębiorstwo.
Dlatego w każdej sprawie trzeba osobno ustalić: od kiedy biegnie posiadanie, czy było nieprzerwane, czy przedsiębiorca był w dobrej czy złej wierze oraz czy do jego posiadania można doliczyć okres posiadania poprzednika (np. wcześniejszego przedsiębiorstwa).
Jak obronić się przed zasiedzeniem służebności przesyłu?
W pierwszej kolejności należy ustalić, od jakiej daty przedsiębiorstwo liczy termin oraz czy rzeczywiście doszło do nieprzerwanego posiadania odpowiadającego treści służebności. Warto również sprawdzić, czy przedsiębiorca może powoływać się na dobrą wiarę i czy posiadał jakikolwiek tytuł prawny do korzystania z nieruchomości.
Odpowiedź na pytanie, jak obronić się przed zasiedzeniem służebności przesyłu często wymaga analizy dokumentów dotyczących budowy urządzeń, historii nieruchomości i przekształceń przedsiębiorstwa. Szczególnie istotne mogą być dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat.
Czy wniosek o ustanowienie służebności przesyłu przerywa bieg zasiedzenia?
Tak. Odpowiednio sformułowany wniosek o ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem może przerwać bieg zasiedzenia.
Sąd Najwyższy w uchwale z 21 stycznia 2011 r., III CZP 124/10, wskazał, że czynność właściciela zmierzająca do uregulowania stosunku prawnego dotyczącego korzystania z nieruchomości może mieć taki skutek. Ma to szczególne znaczenie, gdy termin zasiedzenia jeszcze nie upłynął. Czynność przerywająca bieg zasiedzenia musi zostać podjęta przed jego zakończeniem. Po upływie terminu nie można cofnąć skutku, który już nastąpił.
Czy wezwanie do zapłaty przerywa zasiedzenie?
Nie należy zakładać, że samo wezwanie przedsiębiorstwa do zapłaty zatrzyma bieg zasiedzenia.
Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 26 listopada 2014 r., III CZP 45/14, przyjął, że powództwo o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu nie przerywa biegu jej zasiedzenia.
To ważne rozróżnienie. Dochodzenie wynagrodzenia za korzystanie z działki nie jest tym samym co czynność zmierzająca do uregulowania prawa przedsiębiorstwa do korzystania z nieruchomości.
Przykład – jak obliczyć termin zasiedzenia?
Załóżmy, że przez działkę od 1996 r. przebiega linia energetyczna, a przedsiębiorstwo nie posiada umowy z właścicielem. Jeżeli sąd uzna, że przedsiębiorca rozpoczął posiadanie odpowiadające treści służebności w 1996 r. i działał w dobrej wierze, 20-letni termin mógłby upłynąć w 2016 r. Przy złej wierze wymagany byłby okres 30 lat, czyli termin upłynąłby w 2026r.
Jeżeli jednak właściciel przed upływem właściwego terminu podjął skuteczną czynność przerywającą jego bieg, przedsiębiorstwo nie może po prostu powołać się na pierwotną datę rozpoczęcia zasiedzenia. Dodatkowo należy pamiętać o fakcie, że wliczanie okresu zasiedzenia sprzed roku 2008 jest sporne i w sytuacji kiedy Sąd rozpatrujący konkretną sprawę przychyla się do linii orzeczniczej przedstawionej w postanowieniu Sądu Najwyższego z 24 lutego 2023 r. (III CZP 108/22), to w takich okolicznościach bieg terminu mógłby rozpocząć się dopiero od 3 sierpnia 2008 r., a przedstawione wyliczenie byłoby wówczas nieaktualne.
Co zrobić, gdy na działce stoi stara linia?
Zasiedzenie służebności przesyłu nie następuje automatycznie tylko dlatego, że słup, linia energetyczna lub inne urządzenie znajduje się na działce od kilkudziesięciu lat. Trzeba ustalić początek biegu terminu, dobrą lub złą wiarę przedsiębiorcy, ciągłość posiadania oraz pozostałe przesłanki zasiedzenia.
Jeżeli termin jeszcze nie upłynął, nie warto zwlekać. Właściwie podjęta czynność procesowa może w określonych sytuacjach przerwać jego bieg. Dlatego przed uznaniem, że przedsiębiorstwo „zasiedziało służebność”, warto dokładnie sprawdzić daty, dokumenty i podstawę prawną korzystania z nieruchomości.
Co do zasady 30 lat. Przy dobrej wierze termin wynosi 20 lat. O zastosowaniu konkretnego terminu decydują przede wszystkim okoliczności związane z objęciem służebności w posiadanie.
Nie. Słup lub linia mogą być trwałym i widocznym urządzeniem, ale ich istnienie przez 20 czy 30 lat samo w sobie nie przesądza o zasiedzeniu. Trzeba wykazać również pozostałe przesłanki.
W określonych sytuacjach taki skutek może wywołać wniosek o ustanowienie służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem. Istotne jest, aby został złożony przed upływem terminu zasiedzenia.


