Utracony dochód firmy przez szkody górnicze – czy można odzyskać straty z przestoju?

  • Start
  • Szkody górnicze
  • Utracony dochód firmy przez szkody górnicze – czy można odzyskać straty z przestoju?
uszkodzona maszyna przez szkody górnicze

Pęknięta posadzka hali produkcyjnej, warsztat wyłączony z użytkowania, przerwana dostawa mediów. Utracony dochód firmy przez szkody górnicze to strata, o którą przedsiębiorcy najczęściej nawet nie próbują walczyć, bo zakładają, że kopalnia płaci wyłącznie za uszkodzone mury. Wyjaśniamy, kiedy możesz domagać się rekompensaty za przestój w firmie, jak policzyć to, czego nie zarobiłeś, i jakie dokumenty przygotować, żeby roszczenie miało realną szansę.

Czy firma może żądać od zakładu górniczego czegoś więcej niż kosztu naprawy?

Generalną zasadą dotyczącą naprawiania szkód wywołanych ruchem zakładu górniczego jest rekompensata wszystkich negatywnych następstw, co obejmuje pełną szkodę – nie tylko to, co zostało uszkodzone, ale też to, co przez uszkodzenie nie zostało zarobione.

Wiele osób myśli, że rozmowa z kopalnią kończy się na kosztorysie remontu. To najczęstszy powód, dla którego firmy zgłaszają tylko część należnych roszczeń. Przepisy nie zawężają odpowiedzialności ani do samego budynku, ani nie ograniczają kręgu osób roszczących jedynie do konsumentów – poszkodowanym może być również przedsiębiorca.

Czym jest lucrum cessans przy szkodach górniczych?

To po prostu utracone korzyści – pieniądze, które firma zarobiłaby, gdyby szkoda nie wystąpiła. Lucrum cessans przy szkodach górniczych to najczęściej dochód z produkcji, sprzedaży lub usług, których nie dało się świadczyć w czasie prac naprawczych.

Przepisy odróżniają tę pozycję od rzeczywistego uszczerbku w majątku, czyli kosztów już poniesionych: naprawy, wymiany maszyny, wynajmu lokalu zastępczego. Obie kategorie można zgłaszać równocześnie, ale dokumentuje się je zupełnie inaczej.

Oświetlony podziemny korytarz kopalni z torami kolejowymi – symbol działalności zakładu górniczego.

Kiedy przerwa w działalności daje prawo do odszkodowania?

Wtedy, gdy przestój jest normalnym następstwem szkody, a nie decyzją biznesową podjętą przy tej okazji. Związek między jednym a drugim musi dać się wykazać. W praktyce przerwa w działalności firmy przy szkodach górniczych najczęściej wynika z wyłączenia obiektu z użytkowania np. z:

  • Decyzji nadzoru budowlanego.
  • Konieczności opróżnienia hali produkcyjnej na czas remontu.
  • Uszkodzenia hali, przyłączy wody, gazu lub kanalizacji.
  • Rozregulowania maszyn ustawionych na odkształconej posadzce.

Utracony dochód czy utracony przychód – co dokładnie się liczy?

Liczy się dochód. Utracony dochód firmy przez szkody górnicze rozlicza się jako wynik, a nie jako obrót. To rozróżnienie potrafi zdecydować o powodzeniu roszczenia, bo zgłoszenie samej utraconej sprzedaży bywa kwestionowane w całości. Od kwoty, której firma nie zafakturowała, odejmuje się koszty, których w czasie przestoju nie musiała ponieść – surowców, energii, transportu. Inaczej traktuje się natomiast koszty stałe, biegnące dalej mimo zamknięcia zakładu: czynsz, leasing, wynagrodzenia. To już nie utracone korzyści, a realny wydatek i osobna pozycja roszczenia.

Jakie dokumenty potwierdzą stratę z przestoju?

Podstawą jest własna księgowość. Bez niej nawet oczywisty przestój pozostanie liczbą, której nie da się obronić.

  • Sprawozdania finansowe, księgi lub ewidencje za okres przestoju oraz za analogiczne okresy z lat poprzednich.
  • Umowy, zamówienia i harmonogramy dostaw, których nie udało się zrealizować.
  • Korespondencja z kontrahentami, noty obciążeniowe i naliczone kary umowne.
  • Decyzje nadzoru budowlanego, protokoły oględzin i dziennik prac naprawczych.
  • Faktury za lokal zastępczy, przeprowadzkę lub magazynowanie towaru.

Warto zabezpieczyć je od razu. Dokumentacja odtwarzana po 2 latach zawsze wygląda słabiej niż ta zbierana na bieżąco.

kopalnia

Jak wykazać, że zarobek był pewny, a nie tylko możliwy?

Trzeba pokazać, że dochód pojawiłby się z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Sama nadzieja na dobry kwartał nie wystarczy, podpisana umowa – już tak. Najmocniej działa porównanie: te same miesiące w poprzednich latach, ta sama linia produkcyjna, ten sam odbiorca. Dobrze uzupełnić je o kontrakty i zamówienia z datami. W większych sprawach wyliczenie potwierdza opinia biegłego.

W sprawach firm najwięcej ważą dwie rzeczy, o których przedsiębiorcy myślą najpóźniej. Pierwsza to ciągłość dokumentacji – jeżeli księgowość za rok poprzedzający szkodę wygląda inaczej niż za rok szkody, każda różnica będzie wymagała wyjaśnienia. Druga to zakres ugody. Podpisując porozumienie obejmujące naprawę budynku, przedsiębiorca może zamknąć sobie drogę do rozliczenia przestoju, jeżeli w treści dokumentu nie zostanie to wyraźnie wyłączone.
Albert Demidowski
Dyrektor Departamentu Odszkodowań

Co poza samym przestojem może wchodzić w grę?

Straty firmy z powodu szkód górniczych rzadko kończą się na dniach zamknięcia. Całość warto policzyć jeszcze przed zgłoszeniem roszczenia. Do rozważenia pozostają:

  • Kary umowne zapłacone kontrahentom.
  • Utrata stałego odbiorcy.
  • Koszt wynajmu obiektu zastępczego.
  • Spadek wartości nieruchomości, na której stoi zakład.

Ta ostatnia pozycja jest niezależna od przestoju i bywa pomijana, choć przy hali czy magazynie potrafi przewyższyć wartość samego remontu.

Sprawdź, czy możesz otrzymać odszkodowanie za szkody górnicze

Ile czasu ma firma na zgłoszenie roszczenia?

5 lat od dnia, w którym dowiedziała się o szkodzie. Termin biegnie od ujawnienia uszkodzenia, a nie od zakończenia remontu. Przy stratach z przestoju bywa to mylące, bo uszczerbek majątkowy narasta w czasie. Bezpieczniej przyjąć wcześniejszą datę i zgłosić roszczenie szybko. Tym bardziej, że dane o produkcji i sprzedaży najłatwiej zebrać wtedy, gdy zakład dopiero wraca do pracy.

Dlaczego zakład górniczyrzadko płaci za przestój dobrowolnie?

Bo ta część roszczenia jest najtrudniejsza do wyliczenia i najłatwiejsza do podważenia. Przedsiębiorcy górniczy mają w tym zakresie ugruntowaną praktykę negocjacyjną.

Typowe argumenty to brak związku przyczynowego, hipotetyczny charakter wyliczeń albo zarzut, że firma mogła pracować w ograniczonym zakresie. Dlatego odszkodowanie za przestój firmy trzeba kopalni policzyć, a nie tylko zasygnalizować. Odpowiedzią na zarzuty jest przygotowana dokumentacja, a w razie potrzeby droga sądowa. Zanim jednak to, konieczne jest wcześniejsze wystąpienie z żądaniem do przedsiębiorcy.

Prowadzisz firmę na terenie oddziaływania kopalni i liczysz straty z przestoju? Opisz swoją sytuację, a ocenimy możliwość działania.

Odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca prowadzący ruch zakładu górniczego, którego działalność wywołała szkodę. Jeżeli zakład został zlikwidowany i nie ma następcy prawnego, zgłoszenia dokonuje się do Skarbu Państwa.

Pięć lat od dnia dowiedzenia się o szkodzie. Wcześniejsze zgłoszenie jest jednak korzystniejsze dowodowo, bo niezbędną dokumentację najlepiej zbierać od razu.

Od przychodu, którego firma nie osiągnęła, odejmuje się koszty, których w czasie przestoju nie poniosła. Wynikiem jest utracony dochód, czyli lucrum cessans w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp
Poprzedni wpis

At vero eos et accusamus et iusto odio digni goikussimos ducimus qui to bonfo blanditiis praese. Ntium voluum deleniti atque.

Melbourne, Australia
(Sat - Thursday)
(10am - 05 pm)