Wypadek na przejeździe kolejowym rzadko kończy się samą stłuczką. Różnica ciężarów i długa droga hamowania pociągu sprawiają, że skutki są zwykle bardzo poważne. Rząd skierował do Sejmu projekt ustawy, który przewiduje natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. Wyjaśniamy, co się zmieni i o jakie świadczenia mogą ubiegać się osoby poszkodowane.
Czego dotyczy projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury?
Projekt obejmuje wyłącznie zdarzenia na przejazdach kolejowo-drogowych. Zmienia trzy ustawy: Prawo o ruchu drogowym, Kodeks karny oraz ustawę o kierujących pojazdami. Rząd przyjął założenie, że dotychczasowe sankcje nie odstraszają wystarczająco skutecznie.
Nowe rozwiązania idą dwutorowo. Pierwszy tor jest administracyjny i działa natychmiast – to zatrzymanie dokumentu prawa jazdy przez służby zaraz po stwierdzeniu naruszenia. Drugi tor jest karny i uruchamia się dopiero przed sądem. Przepisy mają wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu ustawy.
Kiedy prawo jazdy zostanie zatrzymane?
Projekt wskazuje cztery konkretne zachowania. Każde z nich ma prowadzić do zatrzymania dokumentu za pokwitowaniem, niezależnie od dalszego postępowania mandatowego:
- Objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór.
- Wjazd na przejazd, gdy zapory zaczęły się opuszczać albo nie zostały jeszcze całkowicie podniesione.
- Wjazd za sygnalizator przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym lub dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych.
- Wjazd na przejazd, gdy po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.
Ostatni punkt bywa zaskoczeniem. Wiele osób myśli, że liczy się wyłącznie kolor światła, tymczasem projekt traktuje wjazd na tory bez możliwości ich opuszczenia jako osobne naruszenie.
Ile potrwa zatrzymanie prawa jazdy?
Trzy miesiące. Dokument zabierają służby na miejscu, a formalną decyzję wydaje starosta. Okres ten wynika z ogólnej zasady, która obowiązuje już dla innych ciężkich naruszeń – m.in. przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h. Projekt nie tworzy odrębnej procedury, tylko dopisuje przejazdy kolejowe do istniejącego katalogu.
Jeżeli w okresie zatrzymania kierowca ponownie dopuści się takiego naruszenia, przepisy przewidują cofnięcie uprawnień. Skutki pierwszego zdarzenia mogą się więc kumulować.
Na czym polega obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów?
To najdalej idąca zmiana w projekcie. Dziś sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, ale nie musi. Po zmianie w Kodeksie karnym będzie związany nowym przepisem i zakaz będzie obowiązkowy.
Zakaz ma być orzekany na co najmniej trzy lata wobec sprawcy katastrofy w komunikacji oraz na co najmniej rok wobec osoby, która sprowadziła bezpośrednie niebezpieczeństwo takiej katastrofy. Różnica wynika ze stopnia szkodliwości: w pierwszym przypadku tragiczny skutek już nastąpił, w drugim doszło do realnego zagrożenia.
Sąd zachowa swobodę w wyznaczeniu dłuższego okresu, bo ustawa określa wyłącznie dolną granicę. Podobne rozwiązanie działa już wobec kierowców skazanych za przestępstwa popełnione w stanie nietrzeźwości.
Skąd pomysł na zaostrzenie przepisów? Liczby z policyjnych statystyk
Dane zebrane przy projekcie pokazują skalę problemu. W 2024 r. na przejazdach kolejowych doszło do 39 wypadków, w których zginęły 23 osoby, a 29 zostało rannych. Rok później było już 51 wypadków, 27 ofiar śmiertelnych i 40 osób rannych. Zdecydowana większość tych zdarzeń nie była dziełem przypadku. W 2025 r. w 38 z 51 wypadków stwierdzono winę kierującego pojazdem drogowym, a w 31 przypadkach chodziło o samochód osobowy. W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. odnotowano 35 wypadków, 16 ofiar śmiertelnych i 40 rannych.
Osobną kategorią są naruszenia rejestrowane automatycznie. W 2024 r. urządzenia zarejestrowały ponad 12 tysięcy przejazdów na czerwonym świetle przed torami, a w 2025 r. – ponad 7 tysięcy. Do tego dochodzą koszty: średni koszt wypadku z wykolejeniem pociągu sięga kilkunastu milionów złotych.
Kto odpowiada za szkody po wypadku na przejeździe kolejowym?
Odpowiedzialność rzadko jest oczywista i dość często rozkłada się na kilka podmiotów. Dlatego wypadek na przejeździe kolejowym warto analizować szerzej niż tylko przez pryzmat ustaleń policji z miejsca zdarzenia. Jeżeli winę ponosi kierujący pojazdem drogowym, poszkodowani pasażerowie oraz rodziny ofiar kierują roszczenia do jego ubezpieczyciela z polisy OC. Sprawca zwykle nie odpowiada wtedy majątkiem osobistym.
Drugą ścieżką jest odpowiedzialność podmiotów kolejowych. Przepisy przewidują surowszą zasadę odpowiedzialności dla firm prowadzących działalność przedsiębiorstw transportowych. Znaczenie może mieć także stan techniczny przejazdu, jego oznakowanie oraz warunki widoczności. Nawet gdy w postępowaniu karnym za winnego uznano kierowcę, część poszkodowanych może mieć roszczenia również wobec innych podmiotów.
Jakie świadczenia przysługują poszkodowanym i rodzinom?
Zakres roszczeń jest szeroki i zwykle wykracza poza to, co proponuje ubezpieczyciel w pierwszej decyzji. Osoba, która doznała obrażeń, może ubiegać się m.in. o zadośćuczynienie za krzywdę, zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji, zwrot kosztów dojazdów bliskich i opieki, wyrównanie utraconych dochodów, a przy trwałych następstwach także o rentę.
Gdy w zdarzeniu ginie uczestnik ruchu, osobom najbliższym może przysługiwać zwrot kosztów pogrzebu, zadośćuczynienie za krzywdę po śmierci osoby bliskiej, stosowne odszkodowanie przy istotnym pogorszeniu sytuacji życiowej oraz renta, jeżeli zmarły realizował obowiązek utrzymania rodziny.
Co zrobić po wypadku na przejeździe kolejowym?
Zacznij od zabezpieczenia dowodów. Zapisz dane świadków, zdjęcia z miejsca zdarzenia i numer sprawy prowadzonej przez policję lub prokuraturę. Jeżeli na przejeździe działa monitoring, zgłoś wniosek o zabezpieczenie nagrania.
Zgromadź także pełną dokumentację medyczną oraz rachunki związane z leczeniem i dojazdami. Pamiętaj przy tym, że decyzja ubezpieczyciela nie zamyka sprawy – zaniżoną kwotę można kwestionować zarówno w postępowaniu odwoławczym, jak i na drodze sądowej.
Rozważasz dochodzenie roszczeń?
Każde zdarzenie na przejeździe kolejowym ma inny przebieg, a od ustaleń z pierwszych tygodni zależy bardzo wiele. Opisz swoją sytuację, a ocenimy możliwość działania.
Projekt przewiduje zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Okres ten wynika z art. 102 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, do którego dodawane są nowe pkt 10 i 11. Dokument zatrzymują służby za pokwitowaniem na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 2 oraz art. 135a ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, a decyzję administracyjną wydaje starosta.
Po wejściu w życie zmian sąd będzie orzekał zakaz obowiązkowo. Projektowany art. 42 § 1b Kodeksu karnego przewiduje zakaz na okres nie krótszy niż 3 lata w razie skazania za przestępstwo z art. 173 k.k. (katastrofa w komunikacji), a art. 42 § 1c – zakaz na okres nie krótszy niż rok w razie skazania za przestępstwo z art. 174 k.k. (sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy).
Najczęściej ubezpieczyciel sprawcy z polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Jeżeli okoliczności wskazują na współodpowiedzialność podmiotów kolejowych, podstawą roszczeń może być art. 435 Kodeksu cywilnego, który przewiduje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka dla przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody.


